KREW DAREM ŻYCIA

Niedawno do naszej kliniki zgłosiła się właścicielka wraz ze swoją sympatyczną, ośmioletnią suczką. Kobietę zaniepokoiło to, iż jej pupilka od kilku dni wymiotuje, bardzo dużo pije i często oddaje mocz. Panie doktorze! Z moją suczką na pewno dzieje się coś złego. Ona nigdy tak się nie zachowywała. Ostatnio stała się osowiała i nie ma apetytu co jest wręcz do niej niepodobne.

0751

Transfuzja Krwi

0754

Honorowy Krwiodawca

Uważny czytelnik moich artykulików zapewne sam rozpoznał już chorobę, na jaką zapadła sympatyczna Sunia. Jest nią oczywiście ropomacicze. Nie zwlekając przeprowadziłem stosowne badanie z wykorzystaniem cyfrowej techniki RTG i zdecydowałem o konieczności przeprowadzenia ratującej życie operacji. Podczas przygotowywania do zabiegu ustaliliśmy, że suczka cierpi na znaczne zaburzenia krzepliwości krwi. Podaliśmy więc jej leki zwiększające krzepliwość krwi i rozpoczęliśmy zabieg. Początkowo wszystko przebiegało prawidłowo. Udało się usunąć chory,  znacznie powiększony narząd, wypełniony ropą, lecz podczas zszywania rany wystąpiło silne krwawienie. Mimo podania leków przeciwkrwotocznych, krwawienia nie udawało się zahamować. Sytuacja z minuty na minutę stawała się coraz bardziej dramatyczna. Mimo dokładnego zeszycia rany oraz założenia grubych opatrunków, krew  sączyła się nadal, a zwierzę słabło z każdą chwilą, pomimo, iż stale otrzymywało kroplówkę wzmacniającą wraz z lekami przeciwkrwotocznymi.

dawca

Jedynym ratunkiem stało się przetoczenie krwi od innego psa-dawcy. I tu pojawił się najważniejszy problem. Jaki pies, a właściwie który właściciel psa wyrazi zgodę na pobranie krwi od swojego pupila, by ratować życie ginącej suczce?

Rozdzwoniły się telefony, ale jak to zwykle bywa, gdy czegoś pilnie potrzeba, to właśnie kogoś nie ma, a ktoś jest na urlopie. Ale szczęście nam w końcu dopisało.

Siostra właścicielki mieszkająca w Poznaniu bardzo przejęła się zaistniałą sytuacją i nie ociągając się, wsiadła w samochód wraz swoim dorodnym owczarkiem niemieckim i po dwóch godzinach była już u nas w klinice. Oczywiście pobraliśmy krew od owego „honorowego dawcy” i natychmiast przetoczyliśmy ją umierającej suczce. W to, co się potem stało trudno wręcz uwierzyć. Naszym oczom objawił się cud. Krwawienie prawie natychmiast ustało, tętno wróciło do normy, język i błony śluzowe z trupiobladych stały się ponownie różowe. Jeszcze przed chwilą umierające zwierzę zaczęło machać ogonkiem i cieszyć się na widok swojej pani. Kto nie widział takiego obrazka, ten nigdy w pełni nie zrozumie znaczenia słów: krew darem życia.

Jako praktykujący lekarz weterynarii apeluję w tym miejscu do Państwa, posiadaczy psów. I Wasz pupil też może uratować innemu psu życie, oddając krew do transfuzji.

Pomyślcie też Państwo, że być może Wasz piesek tez kiedyś będzie potrzebował pomocy. Wielokrotnie w mojej ponad trzydziestoletniej praktyce stosowałem z wielkim powodzeniem transfuzje krwi u psów. Najczęściej potrzeba przetaczać krew w przypadkach krwotoków pooperacyjnych, urazów powstałych podczas wypadków samochodowych, po pogryzieniach i po rozległych złamaniach.

Pamiętajcie Państwo!!! Oddanie krwi nie jest szkodliwe dla zdrowia psa, a może uratować życie innemu, potrzebującemu jej zwierzęciu. Sprawcie by Wasz pies został honorowym dawcą krwi! W naszych przychodniach psy honorowi dawcy krwi przyjmowane są poza kolejnością, otrzymują specjalną legitymację i znaczek oraz zapewniamy im bezpłatne szczepienia i odrobaczania.