NOWOTWORY GRUCZOŁÓW MLEKOWYCH u SUK i KOTEK (11 stycznia 2007)

Pacjentki, czyli kotki i suczki z guzami gruczołów mlekowych to częsty widok w każdej lecznicy dla małych zwierząt. W mojej prawie ćwierćwiecznej praktyce są to najczęściej spotykane nowotwory u suk. U kotek natomiast występują rzadziej, ale za to prawie zawsze mają charakter złośliwy i często dają przerzuty do innych narządów.
„Panie doktorze! Podczas wczorajszej zabawy wymacałam u mojej Astry guzek na cycuszku. Bardzo się zmartwiłam i od razu przyszłam do pana. Czy to jest coś poważnego?”

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest dość trudna i by odpowiedzieć prawidłowo należy wziąć pod uwagę szereg okoliczności: wiek, przebyte ciąże, stosowane środki antykoncepcyjne i ewentualną sterylizację. Należy wykonać też stosowne badania histopatologiczne. W naszej lecznicy podstawowym badaniem laboratoryjnym jest biopsja cienkoigłowa. Prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu wzrasta z wiekiem. Przebyte ciąże i karmienie młodych oraz częste stosowanie hormonalnych leków blokujących cieczkę sprzyjają rozwojowi zmian nowotworowych.

Oczywiście nie każdy nowotwór jest złośliwy. Przyjmuje się, że około 50% nowotworów gruczołu mlekowego u suk ma charakter złośliwy. U kotek większość guzów sutka to złośliwe raki i gruczolakoraki.

Odpowiadając na pytanie postawione przez sympatyczną właścicielkę Astry stwierdziłem, iż by orzec czy guzek „cycuszka” jest groźny musimy wykonać dokładne badanie całej tzw. listwy mlecznej oraz pobrać biopsję do badania histopatologicznego. Należy wykonać też zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej by wykluczyć obecność ewentualnych przerzutów do płuc. Badając klinicznie Astrę stwierdziłem liczne, drobne guzki w wielu sutkach, a wynik badania biopsji to gruczolakorak. W zdjęciu RTG obraz płuc nie wykazywał odchyleń od normy i wspólnie z właścicielką zdecydowaliśmy poddać suczkę operacji. Zaplanowanym zabiegiem była tzw. całkowita mastektomia, czyli całościowe usunięcie obu listw mlecznych wraz z węzłami chłonnymi. Oczywiście operację przeprowadziłem dwuetapowo. Pierwszy etap to usunięcie sutków jednej strony brzucha i jednoczesna sterylizacja. Po dwóch miesiącach ponowny zabieg i usunięcie pozostałych sutków.

Takie postępowanie wynika z prostego faktu zbyt małej ilości skóry na brzuchu co uniemożliwia jednoczesne usunięcie całości gruczołów mlekowych. Sterylizacja jest rutynowo wykonywanym zabiegiem towarzyszącym operacji złośliwych nowotworów sutka, gdyż są to z reguły nowotwory hormonozależne od estrogenów produkowanych przez jajniki.

Rekonwalescencja po zabiegach przebiegała wyjątkowo dobrze. Już w drugiej dobie po zabiegu ustała konieczność podawania leków przeciwbólowych. W obecnej chwili, czyli pół roku po drugim zabiegu zwierzę czuje się bardzo dobrze. Brzuch porósł sierścią i z trudem można dostrzec ślady po operacji. W przyszłości będę chciał napisać Państwu o dalszych losach sympatycznej Astry. Podobnych zabiegów wykonaliśmy w naszej lecznicy wiele i większość z nich zakończyła się bardzo pomyślnie. Zarówno bardzo dobrze przebiegało gojenie pooperacyjne, jak i nie zanotowaliśmy wznowy procesu nowotworowego.

Warunkiem sukcesu w walce z nowotworem jest wczesne wykrycie zmian chorobowych, wykonanie biopsji cienkoigłowej  i całościowe usunięcie gruczołów mlekowych wraz z tzw. węzłami chłonnymi strażniczymi!

Pamiętajcie Państwo!
Nowotwór wcześnie wykryty stwarza szansę na całkowite wyleczenie poprzez zabieg operacyjny. Nowotwory gruczołu mlekowego są oporne na leczenie przy pomocy chemioterapii i jedyną dostępną i skuteczną metodą leczenia u suczek i kotek pozostaje operacja chirurgiczna.

Share this article